Załóż bloga   Zaloguj się



Piątek, Czerwiec 09, 2017

Jak jeździć autem bez klimatyzacji w trakcie upałów

alt

Obecnie nie wyobrażamy sobie, że na świecie może istnieć coś takiego, jak auto bez klimatyzacji. Jednak, wbrew pozorom, po naszych drogach wciąż jeździ sporo samochodów z drugiej czy wręcz trzeciej ręki, w których próżno szukać tego pożytecznego dodatku! Co więcej, chociaż jestem szczęśliwą posiadaczką stosunkowo nowej Mazdy, sama padłam ostatnio ofiarą usterki, przez którą zmuszona byłam zostawić moją ukochaną Mazdę w moim sprawdzonym aso mazda Warszawa i przesiąść się do starego „cienko-cienko”… Oto, jak ratowałam się w trakcie ostatnich upałów! Poniżej znajdziecie kilka przydatnych porad, jak jeździć autem bez klimatyzacji, gdy słupek rtęć wariuje. :)

 

1) Otwieramy okna – no wiem, Ameryki nie odkryłam. Ale okna również można otwierać dobrze lub źle! Podczas jazdy najlepiej otwierać okna po jednej, nasłonecznionej stronie pojazdu. Dzięki temu auto nie będzie się tak szybko nagrzewać, a nam oraz pasażerom przeciąg nie poodrywa głów. :)

 

2) Niwelujemy hałas przy otwartych oknach – jak powszechnie wiadomo, otwarte okna w samochodzie = hałas. Ale! Jeżeli odpowiednio dobierzemy poziom „otwarcia” szyb, możemy ten hałas znacznie zniwelować! Najczęściej wystarczy przednią szybę uchylić o kilka centymetrów, a tylną nieco bardziej. Jednak każde auto jest inne, więc warto przeprowadzić własne eksperymenty.

 

3) Chronimy auto przed nagrzaniem – wiem, że w miastach cień jest towarem deficytowym, ale warto mimo wszystko zadbać o to, żeby w naszym bagażniku nie zabrakło specjalnej ochronnej płachty lub plandeki! Dodatkowo, jeżeli mamy czarną deskę rozdzielczą, warto okryć ją jasnym kawałkiem materiału.

 

No to szerokiej drogi i niech Wam auto chłodnym będzie! :D

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki