Załóż bloga   Zaloguj się



Jak dodać włosom objętości

alt

Często oglądając amerykańskie twory popkultury zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że każda bohaterka serialu posiada piękne, gęste i puchate włosy. Coś dodają do wody? Genetyla? Oczywiście później odkryłam coś takiego jak doczepy i zagęszczanie, ale zanim do tego doszłam, przetestowałam na mojej niezbyt imponującej czuprynie kilka sposobów na to, żeby dodać włosom objętości. I niektóre z nich nawet zadziałały! ;)

 

1)      Proteiny – działa na przyrost masy mięśniowej, więc czemu nie na włosy, prawda? Otóż proteiny wspaniale dodają objętości włosom niskoporowatym (czyli tym niewrażliwym na wilgoć), w innym przypadku mogą nam zrobić siano na głowie, a przecież nie o to chodzi! Najprostszym sposobem na stworzenie proteinowej odżywki jest sposób naszych babek z nałożeniem żółtka na włosy – ja najczęściej mieszam je z odrobiną odżywki, łyżeczką miodu i ulubionym olejem. Jeżeli jednak nie mamy czasu lub chęci na zabawy w małego chemika, doskonale sprawdzi się proteinowa ożywka, jak na przykład Volume z Gosha, którą znajdziecie na przykłąd tutaj - http://www.gosh.pl/k/pielegnacja-wlosow/.

2)      Płukanka z glinki – to dobry sposób na szybki push up, ale nie należy jej nadużywać, bo na dłuższą metę wysusza skalp i włosy. Do litra wody, najlepiej przegotowanej, dodajemy pół łyżeczki ulubionej glinki, odczekujemy chwilę i następnie spłukujemy. Włosy będą lekko trzeszczące, ale za to mocno odbite od skalpu.

3)      Szczotka z włosa dzika – daje co prawda chwilowy efekt, ale błyskawiczny, poza tym można odnawiać go w ciągu dnia dowolną ilość razy bez szkody, a wręcz z pożytkiem, dla włosów!

 

A jakie są Wasze sposoby na dodanie fryzurze objętości?

 

Cera bez skazy - jak dobrać podkład do rodzaju cery?

alt

Każda kobieta marzy o pięknej i nieskazitelnej cerze. A ponieważ niewiele pań taką posiada, przemysł kosmetyczny ma się lepiej niż dobrze. ;) W większości przypadków, żeby osiągnąć pożądany efekt cery bez skazy, trzeba zainwestować w dobry podkład. Jednak są podkłądy oraz Podkłady. Jak dobrać podkład do naszego rodzaju cery?

 

1)      Cera sucha – dobra wiadomość jest taka, że raczej nie mamy problemu z niedoskonałościami. Posiadaczki takiej cery powinny celować w formuły dodatkowo nawilżające o półpłynnej formule. Z dodatkowymi składnikami odżywczymi. Z własnego doświadczenia mogę polecić kosmetyk GOSH Foundation Drops, który posiada w składzie dodatek olejku arganowego oraz kojący składnik antiderm, a także mile widziany we wszystkich kosmetykach filt przeciwsłoneczny. Podkład znajdziecie na przykład tutaj - http://www.gosh.pl/k/podklady/.

2)      Cera mieszana – tutaj mamy problem, bo ceraz mieszana, jak sama nazwa wskazuje, jest mieszana. Tłusta strefa T i suche policzki to prawdziwe wyzwanie dla każdego podkładu! Dlatego, zamiast podkładu, warto rozważyć zakup kremu koloryzującego typu BB. Krem nawilży, zamaskuje, a przy okazji ochroni przed słońcem. Strefę T warto przy tym lekko przypudrować naturalnym pudrem. Najlepiej transparentnym. Ja polecam naturalny puder bambusowy. Kosztuje grosze, a trzyma sebum w ryzach przez cały dzień!

3)      Cera tłusta – sama borykałam się z nią przez lata (a potem na moje szczęście się zestarzałam), więc doskonale wiem, jak wiele łez i złorzeczeń wiąże się z tego rodzaju cerą. Cera tłusta jest podatna na zapychanie, łatwo płata figle i nie lubi większości płynnych formuł z silikonami. Może więc z nich zrezygnować? Posiadaczki tego rodzaju skóry powinny zainteresować się podkładami mineralnymi, które nie tylko ładnie kryją, ale dodatkowo chronią przed słońcem, nie zapychają, a wręcz – dzięki zawartości minerałów – pomagają trzymać skórę w ryzach!

 

No i na koniec pamiętajcie, żeby każdy z tych podkładów dokładnie zmyć! ;)

 

Kolorowanki dla dzieci i nie tylko

Rosnąca popularność kolorowanek, nie tylko tych dla dzieci!, sprawia, że zaczynamy zadawać sobie pytanie, co jest w nich takiego szczególnego? Dlaczego wypłenianie kolorami gotowych obrazków tak bardzo absorbuje i sprawia, że pochłonięci kolorwaniem jesteśmy w stanie zapomnieć o całym świecie, i to bez względu na wiek? Jeśli chodzi o kolorwanki dla dzieci, są one doskonałym sposobem na wyrobienie sobie sprawności manualnej I dokładności połączonej z nauką kolorów. Ale co w kolorowankach widzą dorośli użytkownicy?

 

1)      Kolorowanki pozwalają zredukować stres i napięcie – naukowcy dowiedli, że podczas zmagań z kolorami i monotonnym wypełnianiu kolejnych malutkich kawałeczków obrazka nasz mózg przełącza się w stan podobny do medytacji, dzięki czemu odpoczywamy! Kolorowanki to zatem świetny sposób na odprężenie się po ciężkim dniu w pracy lub na uczelni!

2)      Fakt, że kolorowanie pomaga na chwilę oderwać się od rzeczywistości, jest niezwykle przydatny w leczeniu wielu chorób, takich depresja, demencja czy stany lękowe. Kolorowanka to zatem świetny sposób na jesienną chandrę!

3)      No i na koniec – kolorowanie może nawet poprawić jakość snu! Rozluźnienie i odprężenie towarzyszące kolorowaniu sprawia, że doskonale wyciszamy się i przestajemy myśleć o problemach. Dlatego dziś wieczorem, zamiast po raz kolejny przeglądać Internet i podnosić sobie ciśnienie, spróbujmy sięgnąć po kolorowankę!

 

Warto przy tym zaznaczyć, że kolorowanki dla dorosłych są nieco bardziej złożone, niż te dla maluchów. Zanim jednak pobiegniecie do sklepu po swój egzemplarz, możecie zaprosić swoją pociechę do wspólnego kolorowania. ;) Z pewnością będzie to miło i pożytecznie spędzony czas!

alt

 

Lekcja z krzyżówką

alt

Krzyżówki to doskonała gimnastyka dla mózgu oraz świetny sposób na zabicie nudy. Dodatkowo zapewne zauważyliście, że podczas rozwiązywania krzyżówki lepiej zapamiętujemy poszczególne hasła i utrwalamy informacje? Dlaczego zatem nie wykorzystać tego wspaniałego narzędzia dla utrwalenia wiedzy zdobytej podczas lekcji w szkole? W jaki sposób?

 

1)      Na dobry początek możemy zacząć od rozdania uczniom gotowych krzyżówek. W Internecie znajdziemy całą masę stron z darmowymi łamigłówkami tego typu, jak choćby krzyżówki biblijne idealne na lekcje religii. W przypadku młodszych dzieci świetnie sprawdzą się krzyżówki z dodatkowymi obrazkami do kolorowania, a w przypadku starszych uczniów możemy spokojnie pokusić się o krzyżówki bardziej rozbudowane.

2)      Doskonałym sposobem na utrwalenie informacji jest poproszenie uczniów o przygotowanie własnych krzyżówek! Dzięki temu uczeń musi stworzyć definicję każdego pojęcia, a następnie połączyć ją z przygotowaniem odpowiednich pól do wypełnienia. W ten sposób dziecko zapamięta nawet najtrudniej przyswajalną wiedzę. ;) Dodatkowo dzieci mogą przygotowywać krzyżówki w parach i przy okazji poćwiczyć pracę zespołową.

3)      A może sprawdzian w formie krzyżówki? Doskonale wiemy, jak stresujące bywają wszelkie kartkówki. Krzyżówkowy sprawdzian może sprawić, że uczeń bardziej skupi się na wykonaniu zadania, niż tym, że nic nie umie, a nieoczywista forma nawet na największego nerwusa podziała rozluźniająco.

 

A Wy stosujecie krzyżówki podczas swoich zajęć?

 

Jak przywrócić włosom blask po lecie

alt

Nam może wydawać się, że lato jest cudowne! Jednak nasze włosy są prawdopodobnie innego zdania. Zwijane pod czapką, wystawione na działanie promieniowania UV, moczone w słonej wodzie i suszone na słońcu, jesienią mogą przypominać obraz nędzy i rozpaczy! Nie wspominając już o tym, że latem sporo z nas decyduje się zrobić na głowie jakiś odważny kolor, który również może zaszkodzić włosom! Jak przywrócić naszej czuprynie blask? Na szczęście nie jest to takie trudne!

1) Przede wszystkim odwiedź fryzjera. Nie ma co pielęgnować połamanych końcówek! Kilka centymetrów mniej nie wpłynie znacząco na ogólny wygląd włosów, a różnica w jakości uczesania będzie kolosalna! Pamiętaj przy tym, że im dłużej odkładasz wizytę w salonie, tym większą ilość włosów będziesz musiała pożegnać, kiedy w końcu się na nią zdecydujesz.

2) Zainwestuj w dobrej jakości, odżywcze kosmetyki. Lato to nie jest czas na treściwe odżywki i ciężkie maski, ale jesienią możemy sobie pozwolić nieco bardziej dosadną pielęgnację. Bogate w naturalne olejki i ekstrakty kosmetyki pomogą nam naprawić to, co popsuła dobra zabawa! Pamiętajmy przy tym, żeby maska i odżywka były odpowiednio dobrane do porowatości włosa. Ja moje ulubione kosmetyki znalazłam tutaj - https://www.kochamkosmetyki.pl/pl/c/Pielegnacja/529.

3) Serum silikonowe – właściwie z tego kosmetyku powinnyśmy korzystać przez cały rok! Zawarte w serum silikony i składniki pielęgnujące odżywiają włosy, a także chronią je utratą wilgoci i działaniem czynników zewnętrznych sprawiając, że nasze włosy nie potrzebują żadnego podcinania końcówek!

 

A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów po lecie? A może dbacie o włosy z jednakową starannością cały rok?

Jak wybrać projekt domu jednorodzinnego

A więc stało się! Jesteśmy zdecydowani! Porzucamy blok z wielkiej płyty i przeprowadzamy się do prawdziwie własnych czterech kątów, czyli domu jednorodzinnego! Tylko zanim nastąpi to szczęśliwe wydarzenie, musimy jeszcze wybrać odpowiedni projekt naszego domu. Pestka mogłoby się wydawać, przecież dom to dom! Ale czy na pewno?

 

Na rynku istnieje bardzo wiele typów domu, od domów z atrium – całkowicie wolno stojących, po domy stoją w zabudowie szeregowej, czy wręcz bliźniaki. Przyjrzyjmy się po kolei najpopularniejszym typom domów mieszkalnych!

 

1) Domy typu bliźniaki i domy w zabudowie szeregowej – to krajobraz typowy dla przedmieść dużych metropolii, gdzie każda działka budowlana jest na wagę złota. Tego rodzaju budynki stanowią na przykład bardzo popularne domy Wilanów, znajdujące się w jednej z popularniejszych warszawskich dzielnic. Decydując się na tego rodzaju domek możemy liczyć na własny kawałek ogródka, doskonałą infrastrukturę – bliskość sklepów i punktów usługowych, jeżeli jednak porzucamy blok by znaleźć nieco więcej prywatności, możemy poczuć się rozczarowani bliskością sąsiadów.

 

2) Domy wolnostojące – to dobra propozycja dla osób, które niekoniecznie chcą żyć na odludziu, ale również nie przepadają za zbyt bliskim sąsiedztwem. W domach jednorodzinnych kontakty ze współmieszkańcami odbywają się najczęściej przez płot, dzięki czemu można zachować zdrowy dystans.

 

3) Domy wolnostojące z atrium – to coś dla tych, którzy cenią sobie prywatność. Domy atrialne tworzą zwartą zabudowę z centrum w wewnętrznym atrium, czyli ogrodem położonym centralnie. Domy tego rodzaju to najczęściej budynki parterowe, co zapewnia jeszcze większą intymność.

 

Który z opisanych domów przypadł Wam do gustu? A może macie jakiś własny typ, o którym nie wspomniałam?

alt

Jak dbać o szyby w aucie

Szyby to prawdopodobnie jeden z najczęściej mytych elementów samochodu! Zwłaszcza w dużym mieście. Wyobraźcie sobie tylko - mazda 6 warszawa, kurz, brud, a zimą jeszcze smog, nie wspominając już o różnego rodzaju pyłkach, liściach i niespodziankach pozostawianych przez ptaki!

 

Warto przy tym pamiętać, że nieprawidłowo wykonane mycie szyb może przynieść autu więcej szkody niż pożytku. Jak zadbać o elementy przeszklone naszego samochodu?

 

1) Przede wszystkim unikajmy preparatów na bazie amoniaku. Ten składnik większości popularnych płynów do szyb ma fatalny wpływ na plastikowe i gumowe elementy otaczające szybę, nie jest również wskazany w przypadku szyb przyciemnianych. Dodatkowo rozpylony wewnątrz auta amoniak ma fatalny wpływ na nasze zdrowie!

2) Mycie okna zaczynamy od opuszczenia szyby i dokładnego wymycia gumowych uszczelek. Jak we wszystkich szczelinach, tak również w uszczelkach lubi gromadzić się brud. Dlatego jeżeli pominiemy lub zapomnimy wykonać ten krok, cała nasz ciężka praca może pójść na marne.

3) Warto również zaopatrzyć się w dobrej jakości akcesoria do mycia szyb. W przypadku okien w aucie najlepiej sprawdzą się miękkie ściereczki z mikrofibry, które nie pozostawią na szybach nitek i włókienek.

4) Po umyciu szyb powinniśmy przeczyścić również pióra wycieraczek. Dzięki temu unikniemy zabrudzenia i porysowania okien.

5) Na koniec warto przetrzeć szyby specjalnym preparatem nabłyszczającym, który pomoże nam usunąć ślady pod parującej wodzie.

alt

Jak dbać o tapicerkę

Wyobraźmy sobie, że odwiedzamy salon samochodowy Warszawa, a tam czeka na nas nasze wymarzone auto! Pojazd lśni nowością, szyby są krystalicznie czyste, a po otwarciu drzwi naszych nozdrzy dobiega przyjemny zapach nowiutkiej tapicerki…

 

No właśnie – tapicerka. W większości przypadków dbamy o auto z zewnątrz – polerujemy, woskujemy, kupujemy pięć różnych płynów do szyb, a kiedy przychodzi do sprzątania wnętrza więcej uwagi poświęcamy wszystkim plastikom, wewnętrznym szybom czy nawet dywanikom, niż biednej tapicerce! A przecież to właśnie ona sprawia, że wnętrze auta jest takie przytulne i eleganckie!

 

Jeżeli więc do tej pory traktowałeś tapicerkę po macoszemu, najwyższa pora to zmienić! Oto kilka porad, jak skutecznie zadbać o to, żeby obicia w Twoim samochodzie zawsze wyglądały jak prosto z salonu!

 

1) Przede wszystkim całą tapicerkę dokładnie odkurzamy, warto przy tym usunąć suche zabrudzenia również z reszty kokpitu oraz bagażnika.

2) Na całą tapicerkę nakładamy preparat dobrany do rodzaju obicia – pamiętajmy, że po inny środek powinniśmy sięgnąć w przypadku tapicerki skórzanej, a po inny do tapicerki wykonanej z tworzywa sztucznego czy skóry ekologicznej! Na rynku dostępne są środki „do wszystkich rodzajów obić”, ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia, a efekt końcowy niewiele ma wspólnego z pielęgnacją. Preparat nanosimy na tapicerkę i zostawiamy na kilka minut, żeby piana miała szansę wsiąknąć w obicie.

3) Na koniec całość przecieramy i zostawiamy do wyschnięcia!

4) W przypadku obić skórzanych warto również zadbać o odpowiednie nawilżenie. W tym celu powinniśmy zaopatrzyć się w osobny preparat.

 

W ten prosty sposób utrzymamy naszą tapicerkę w doskonałej kondycji!

alt

Jak dbać o opony w samochodzie

alt

Wyobraźmy sobie, że mamy skórzane buty. Solidne, skórzane buty, które powinny przetrwać lata! Chodzimy w nich codziennie przez jakieś pół roku. Skaczemy po zaspach i kałużach, nurzamy w piaskowanych alejkach. Jeżeli odpowiednio o nie dbamy – nie ma problemu! Załóżmy jednak, że naszych butów nigdy nie czyścimy, nie pastujemy – generalnie nie dbamy o nie. Ale oczywiście każdy ogarnięty człowiek dba o obuwie! Stosuje woski i ściereczki z mikrofibry.

A teraz odwróćmy sytuację i wymieńmy buty na opony i odpowiedzmy sobie na pytanie – kiedy ostatni raz kompleksowo o nie zadbaliśmy? Oto co możemy zrobić, żeby przedłużyć żywotność opon!

 

1) Pamiętać o sezonowej wymianie opon – lepiej nie stosować opon całorocznych, ponieważ w naszym klimacie zwyczajnie się one nie sprawdzają! W końcu butów również nie nosimy przez cały rok tych samych (no chyba, że ktoś ma glany, ale to już skrajne przypadki młodzieńczego buntu). Lepiej zainwestować w dwa komplety opon sezonowych, które będziemy stosować w odpowiednim czasie. Przy okazji posiadaczom mazd polecam salon Mazda Warszawa, gdzie można liczyć na doskonałą obsługę!

2) Opony regularnie czyścimy oraz zabezpieczamy – właściwie od czyszczenia opon i podwozia powinniśmy zaczynać mycie całego samochodu! Piach, żwir i inne paskudztwa wpływają na znaczne zużycie gumy, dlatego warto regularnie je usuwać. Na koniec czyszczenia warto pokryć opony specjalnym środkiem pielęgnującym.

3) Na koniec – przechowywanie. Pamiętajmy, że guma nie lubi światła słonecznego i skrajnych temperatur. Oprócz tego opony powinny być przechowywane oddzielnie, najlepiej na felgach, żeby się nie odkształciły.

 

Tak dopieszczone opony z pewnością posłużą nam przez długi czas!


Jak dbać o plastiki w aucie

Latem nagrzane, zimą wychłodzone, podczas deszczu zawilgocone, dotykane brudnymi rękami, a w skrajnych przypadkach pokryte sierścią! Plastiki wewnątrz auta wbrew pozorom wcale nie mają łatwego życia! Dlatego powinniśmy o nie dbać w takim samym stopniu, jak o karoserię czy tapicerkę! Pytanie jak?

 

1) Zainwestujmy w odpowiednie kosmetyki! Na rynku sporo jest środków typu 10w1, które czyszczą, nabłyszczają i chronią przed promieniowaniem UV, ale kiedyś miły pan z aso Mazda Warszawa, spytany przeze mnie o przywrócenie świetności desce rozdzielczej, powiedział, że lepiej kupować środki dedykowane jednej konkretnej rzeczy. Podsumowują to jedną ludową mądrością - „Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Dlatego o wiele lepiej zainwestować te kilkadziesiąt złotych w dwa różne preparaty – czyszczący oraz nabłyszczając-ochronny, niż szukać jakiegoś wielofunkcyjnego cudu.

 

2) Warto również mieć w swoim wyposażeniu specjalny zestaw pędzelków i szczotek służących do czyszczeniu trudno dostępnych miejsc, dzięki nim pozbędziemy się kurzu nawet z otworów wentylacji! Nasze płuca z pewnością nam za to podziękują!

 

3) Przydadzą się nam również dobrej jakości ściereczki z mikrofibry. Dzięki nim bezboleśnie zaaplikujemy preparat, a także dopieścimy wszystkie plastikowe elementy bez pozostawiania nitek i smug.

 

4) Na koniec pamiętajmy, że czyszczenie czegokolwiek przy użyciu preparatów – plastików, tapicerki – zawsze zaczynamy od DOKŁADNEGO ODKURZANIA CAŁEGO WNĘTRZA AUTA. W innym przypadku to proste zadanie może okazać się typową syzyfową pracą, ponieważ cząstki brudu będą przyklejać się do pokrytej kosmetykiem powierzchni.

 

A Wy jak dbacie o wnętrze Waszego auta?

alt

Jak wybrać olej silnikowy

Wszyscy posiadacze pojazdów napędzanych siłą mechaniczną wiedzą, że w tym pojazdach znajdują się płyny, które – niczym soki życiowe w drzewach lub płyny ustrojowe w organizmie ludzkim – sprawiają, że pojazd działa sprawnie, a jego użytkowanie jest bezpieczne. O ile jednak płyny ustrojowe czy soki roślinne wymieniają się same, o tyle już płyny znajdujące się w naszych motocyklach, samochodach czy innych urządzeniach – niestety nie. Dlatego każdy kierowca raz na jakiś czas jest zmuszony wymienić poszczególne ciecze na nowe.

 

Jedną z takich substancji, które należy zmieniać, jest olej silnikowy. Dobra wiadomość dotycząca oleju silnikowego jest taka, że nie należy wymieniać go na nowy zbyt często, ponieważ wcale nie jest to dobre dla naszego samochodu. Olej silnikowy należy jednak regularnie wymieniać, ponieważ ubytek cieczy spowoduje prędzej czy później problemy z pojazdem.

 

I tutaj pojawia się pytanie, jaki olej silnikowy wybrać? Czy do naszego oleju możemy dolać jakikolwiek inny olej, który pierwszy wpadnie nam w ręce? Czy we wszystkich olejach jest to samo i nie musimy się martwić, czy może jednak czymś się one różnią, przez co możemy zrobić krzywdę naszemu autu oraz, pośrednio, sobie oraz współpasażerom?

 

Oczywiście byłoby wspaniale, gdyby na rynku istniał jeden uniwersalny olej silnikowy, który sprawdzał by się przy wszystkich rodzajach pojazdów, od kosiarki aż po ciężarówkę. Niestety, nie jest tak pięknie. Uzupełniając olej silnikowy najlepiej nie eksperymentować i dolać ten, którego już używamy. Dzięki temu do minimum ograniczymy wszelkie potencjalne problemy z samochodem.

 

Jeśli jednak chodzi o całkowitą wymianę oleju, wbrew pozorom wcale nie musimy korzystać z tego, który poleca nam producent. Wystarczy znaleźć ciecz o właściwościach i składzie maksymalnie zbliżonych do produktu, którego już używamy. Podobnie jak w przypadku leków, tak i oleje mają swoje tańsze zamienniki!

 

Zanim jednak wymienimy nasz olej na inny, warto skonsultować tę decyzję z zaufanym mechanikiem! Polecam serwis Mazdy w Częstochowie.

alt

O zaletach kupowania w drogerii internetowej

alt

Jeszcze całkiem niedawno z dużą rezerwą podchodziłam do drogerii internetowych jak i całej idei zakupów przez Internet. Niestety, głupia ja nasłuchałam i naczytałam się o tych wszystkich oszukanych ludziach i uznałam, że już lepiej dopłacić te kilka złotych i nie ryzykować. Oczywiście całkowicie się myliłam. Obecnie praktycznie nie kupuję kosmetyków w sklepach stacjonarnych i jeśli tylko jest to możliwe, staram się korzystać z zakupów online. Tym bardziej, że ich zalety są nie do przecenienia! Jeżeli i Ty wciąż się wahasz i chciałabyś, ale się boisz, myślę, że mój tekst Cię przekona!

 

1) Jest taniej! Mogłoby się wydawać, że konieczność pokrywania kosztów przesyłki sprawi, że różnica pomiędzy ceną produktu w sklepie internetowym a normalnym nie będzie tak duża, ale uwierzcie mi – jest duża! Przykładowo moje ulubione serum w normalnej drogerii kosztuje prawie 60 zł, podczas gdy moja ulubiona drogeria internetowa sprzedaje je po 35! Nawet wliczając w to koszty przesyłki różnica jest na tyle znacząca, że już odpuszczam sobie wizyty w sklepie. Poza tym na ogół zamawiam produkty na zapas albo umawiam się na wspólne zakupy z przyjaciółką, więc te kilka złotych, które muszę dodatkowo zapłacić za przesyłkę, są właściwie nieodczuwalne.

 

2) Liczne promocje, dni darmowej wysyłki itp. Nad tym punktem nie będę się za długo rozpisywać, bo mniej więcej wiadomo, o co chodzi. Przy okazji staram się ćwiczyć moją słabą silną wolę. ;) Poza tym z radością unikam scen rodem z horrorów, które często towarzyszą wyprzedażom w popularnych drogeriach.

 

3) Brak kolejek – klikamy, robimy przelew i już!

 

4) Niemacany towar – mogłoby się wydawać, że to oczywiste, że szamponów, kremów czy kolorówki nie powinno się otwierać. Zwłaszcza, jeśli na półce leżą testery. Niestety, wiele pań nie zdaje sobie sprawy z tego, że raz odkręcony tusz zasycha, a potem jakaś nieszczęśnica kupuje zepsuty produkt. Zamawiają kosmetyki w drogerii internetowej możemy mieć pewność, że do naszych rąk trafia towar nie sprawdzony organoleptycznie przez jakieś miłośniczki empiryzmu.

 

To kto zrzuca się ze mną na koszty przesyłki? :D

Co warto zrobić zaraz po wprowadzeniu się do nowego domu

Sytuacja na rynku nieruchomości sprzyja przeprowadzkom! Zresztą, wystarczy zobaczyć, w korzystnych cenach są domki jednorodzinne Warszawa, żeby po krótszym niż dłuższym namyśle zdecydować się na porzucenie ciasnej kawalerki w centrum i wynieść do zdecydowanie przestronniejszego lokalu w przyjemniejszej okolicy! Często jednak same przygotowania do przeprowadzki, formalności, pakowanie i załatwianie, są tak stresujące, że po szczęśliwym finale, czyli przekroczeniu progu naszego nowego domu, czujemy się odrobinę zagubieni.

 

Czasem to drobne zagubienie okazuje się czuć długotrwałe, przez co na przykład pół roku spędzamy jedząc na kartonach.

 

Co warto zrobić zaraz po wprowadzce? Jak przekupić lary i penaty? O tym poniżej!

 

1) Zacznij od wymienienia zamków w drzwiach. Dzięki temu poczujesz się zdecydowanie bardziej komfortowo. Teoretycznie dawni właściciele albo deweloper nie mają prawa wejść do Twojego mieszkania, ale uwierz mi, ten drobny zabieg sprawi, że poczujesz się o wiele pewniej!

 

2) Drugą sprawą są gruntowne porządki. Zwłaszcza, jeśli wprowadzamy się do domu kupionego z drugiej ręki. Niestety, zwyczaj sprzątania przed wyprowadzką jest słabo rozpowszechniony, zwłaszcza w stolicy. Osobiście jestem zwolenniczka wynajęcia ekipy sprzątającej, która wszystko wypucuje na błysk. Kwota, jaką przyjdzie nam za nią zapłacić, nie powinna jakoś szczególnie nadwyrężyć portfela.

 

3) Wymiana gniazdek i włączników światła. W nowym mieszkaniu możesz sobie oczywiście ten krok darować bo albo wszystko jest nowe albo nie ma tego wcale, więc o żadnej wymianie nie ma mowy, ale w starym lokalu prawdopodobnie wszystkie tego rodzaju utensylia są w opłakanym stanie. Z nowymi włącznikami i gniazdkami mieszkanie od razu stanie się bardziej schludne i swojskie!

 

4) I na koniec – zawieś firanki w oknach (albo rolety czy żaluzje). Po udekorowaniu okna tak jak lubisz na pewno poczujesz się jak u siebie! ;)

alt

Domy na sprzedaż, gdzie szukać ofert

Znalezienie nowego domu potrafi być prawdziwym wyzwaniem! Zwłaszcza, jeżeli nie wiemy gdzie szukać! Oczywiście najłatwiej w tym celu skorzystać z wyszukiwarki internetowej – blisko, pod ręką, łatwa w użyciu… Niestety, ograniczając się do pojedynczego medium możemy sporo stracić, mocno przepłaci oraz przede wszystkim pozbawić się możliwości wyboru! Jak zatem szukać nowego domu czy mieszkania w taki sposób, żeby mieć pewność, że znajdziemy to jedno-jedyne? Oto kilka sposobów, które doskonale znali nasi rodzice i dziadkowie. ;)

 

1) Iść na spacer! Brzmi naiwnie? Ale jest bardzo skuteczne! Załóżmy, że interesują nas domy na sprzedaż na Wilnaowie. Okolica jest piękna, bogata w atrakcje, zarówno architektoniczne, jak i przyrodnicze, można zatem wybrać się na miłą przechadzkę połączoną z niewielką ekspedycją poszukiwawczą. Zapewne całkiem sporo osób umieszcza ogłoszenia o sprzedaży na słupach (co jest zabronione), tablicach informacyjnych (co nie jest zabronione) czy w końcu przy klatkach schodowych! Warto wypatrywać takich anonsów, poznając przy okazji naszą przyszłą dzielnicę. ;)

 

2) Poczta pantoflowa – co roku wiele osób się przeprowadza korzystając przy tym z usług deweloperów oraz biur nieruchomości. Na pewno mamy znajomych, którzy kupowali lub budowali dom, a jeśli wśród naszej rodziny i bliskich przyjaciół nikogo takiego nie ma, to na pewno jakaś osoba zna jakąś inną osobę, która może dać nam kontakt do kolegi bardzo zadowolonego z usług pewnej firmy. Pamiętaj, że kto pyta nie błądzi, a informacja to potęga! Nie radzę za to korzystać w tym celu z Internetu, ponieważ roi się w nim od krypto-reklam różnych instytucji…

 

4) Targi nieruchomości – raz na jakiś czas, zwłaszcza w większych miastach, odbywają się targi nieruchomości, gdzie wystawcy nie tylko dwoją się i troją, żeby przedstawić Ci swoją ofertę, ale dodatkowo kuszą atrakcyjnymi promocjami! Dzięki wizycie na takich targach od razu będziemy mogli zapoznać się z propozycjami większości deweloperów w regionie oraz, być może, nabyć lokal w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. ;)

 

Powodzenia!

alt


Jak przełamać lęk przed prowadzeniem auta

Jeszcze do niedawna byłam jedną z tych osób, które mają prawo jazdy, ale nie praktykują. Scenariusz napisało życie – zdałam egzamin tuż po maturze, potem wyjechałam na pięć lat na studia i… No i nic. ;) Długo nie miałam własnego samochodu i byłam wierną orędowniczką roweru oraz chodzenia pieszo, nie gardziłam też komunikacją miejską – zwłaszcza jako studentka, kiedy miałam zniżki na bilety. Niestety, wczesna młodość się skończyła, życie rzuciło mnie do małej wsi pod Warszawą, zaczęłam pracę w stolicy i zaczęły się problemy. Kolejka co godzinę, autobus co dwie. Rower odpada, bo musiałabym wyjeżdżać z domu o 5 rano. Plus do tego spędzanie przynajmniej dwóch godzin dziennie w różnych środkach transportu szybko mi zbrzydło. Postanowiłam zatem przeprosić się z moim prawem jazdy, tym bardziej, że pod domem stoi sobie nowiuśka Mazda 3.

 

No ale właśnie - nowa mazda 3 Warszawa, korki, kierowcy trąbiący sekundę po zmianie świateł na zielone? Jak się przełamać? Oto jak! ;)

 

1) Odświeżanie prawa jazdy zaczęłam od powrotu na kursy nauki jazdy. Większość szkół ma w swojej ofercie kursy dla takich kierowców jak ja, którzy za kierownicą siadają raz na dekadę, więc z radością skorzystałam z oferty jednej z warszawskich placówek. Jazda po mieście z instruktorem, który ma swój zestaw hamulców, bardzo pozytywnie wpłynęła na moją pewność siebie za kółkiem.

 

2) Kiedy już opanowałam kursowe autko oraz kursowe trasy, przyszła pora na moje własne auto. W tym celu zaczęłam od jazdy z chłopakiem po rzadko uczęszczanych wiejskich drogach, a następnie starałam się powolutku zapoznać z trasami, którymi miałam zamiar uczęszczać. Na moje szczęście mój nauczyciel numer dwa ma anielską cierpliwość, więc obyło się bez ofiar. ;)

 

3) Punkt trzeci to samodzielna jazda. Znając już na pamięć wszystkie ronda, skrzyżowania, a nawet algorytmy świateł, uznałam, że pora na wyfrunięcie z gniazda, czy też w tym przypadku – garażu. Powoli zapuszczam się więc coraz dalej i nawet nieśmiało planujemy pierwsze wspólne wakacje „na dwóch kierowców”!

 

A Wy jak radziliście sobie z „oswajaniem” samochodu? :)

alt

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki