Załóż bloga   Zaloguj się



Jak przygotować dziecko do nauki pisania

alt

Sztuka pisania pięknego pisania nie udaje się nawet części dorosłych. Jak zatem z nauką literek ma sobie poradzić małe dziecko, które nie radzi sobie jeszcze z jedzeniem sztućcami, nie wspominając już o prawidłowym trzymaniu pióra? Wbrew pozorom, nauka pisania może być przyjemniejsza niż się nam, dorosłym, wydaje! Dzięki kilku prostym aktywnościom, które będą przyjemne dla malucha, nasze dziecko wyrobi sobie sprawność manualną oraz umiejętność posługiwania się przyborami szkolnymi. Jakie ćwiczenia najlepiej sprawdzą się podczas przygotowywania malca do nauki pisania?

 

1)      Warto sięgnąć po stare dobre kolorowanki dla dzieci! Dzięki wypełnianiu obrazków kolorem dziecko uczy się precyzji oraz ćwiczy umiejętność skupienia uwagi, czyli umiejętności niezbędne nie tylko podczas nauki pisania! Dodatkowo kolorowanki mają szereg innych zalet, o których napisze innym razem. ;)

2)      Ćwiczenia typu „połącz punkty” – to ćwiczenie jest doskonałe, ponieważ uczy nie tylko stawiania prostych linii, ale dodatkowo rozwija wyobraźnię przestrzenną i pomaga dziecku w prosty oraz przystępny sposób nauczyć się cyferek!

3)      Szlaczki – stare dobre szlaczki to idealny sposób na wyćwiczenie ręki naszej pociechy. Powtarzając jeden i ten sam wzór maluch wyrabia sobie rękę, a także przyzwyczaja się do tego rodzaju ćwiczeń, dzięki czemu późniejsze pisanie literek w rządkach nie będzie stanowiło dla niego żadnego problemu.

4)      Kalkowanie – to coś, co dzieci uwielbiają! Wbrew pozorom obrysowywanie obrazka wcale nie jest czynnością bezsensowną. Dzięki niemu dziecko uczy się rysować precyzyjne linie, co w przyszłości zaprofituje pewną dłonią. A także, kto wie, może po jakimś czasie dziecko od kalkowania przejdzie do rysowania własnych obrazków?

 

Jak widać, wszystkie te aktywności są proste, przyjemne oraz stanowią doskonałą rozrywkę podczas coraz dłuższych jesiennych wieczorów! Jeżeli więc nasza latorośl po powrocie z przedszkola zaczyna narzekać, że jej się nudzi, możemy bez obaw zaproponować jej którąś z wyżej opisanych rozrywek. ;)

 

 

Historia krzyżówki

alt

Krzyżówki towarzyszą nam od zawsze. Spotykamy się z nimi w szkole, w pracy, chętnie sięgamy po nie podczas długiej podróży. Są doskonałym i łatwym w transporcie sposobem na umilenie sobie czekania w kolejce, a nawet (czego oczywiście nie pochwalam ;)), w trakcie wyjątkowo nudnych wykładów!
To nie wszystko! Krzyżówki posiadają również status pełnoprawnej pomocy naukowej! W trakcie zajęć dydaktycznych dzieciaki są zmuszane (ale czy na pewno?) rozwiązywać łamigłówki, takie jak krzyżówki biblijne, przyrodnicze, historyczne...

Istnienie krzyżówek w naszej rzeczywistości jest czymś tak oczywistym, że prawdopodobnie niewielu z nas zastanawia się nad tym, skąd się właściwie wzięły? Kto je wymyślił? Co go zainspirowało?

Warto zauważyć, że ludzkość od zawsze miała jakieś dziwne ciągoty do rozwiązywania zagadek i szukania odpowiedzi na pytania. I bardzo dobrze, bo prawdopodobnie dzięki temu wyszliśmy z jaskiń.

Skłonność tę po mistrzowsku wykorzystał Arthur Wynne, którego uważa się za twórcę pierwszej krzyżówki z prawdziwego zdarzenia. Chociaż krzyżówki w różnych formach pojawiały się w prasie już od XVIII wieku (czyli praktycznie od początku istnienia gazet), to dopiero dzieło Arthura zyskało sobie status kultowy. Pan Wynne był pracownikiem sławnego New York Times’a, w którym odpowiadał za dział sztuczek i kawałów, i to właśnie w tym dziale po raz pierwszy opublikowano „Original Crossword Puzzle”. Sukces był tak duży, że szybko zdecydowano się na wydanie pełnowymiarowego zbioru krzyżówek, który rozszedł się w zadziwiającym jak na tamte czasy (czyli początek XX wieku) nakładzie pół miliona egzemplarzy! W 1925 roku krzyżówka trafiła do Polski pod wdzięczną nazwą „łamigłówki krzyżowej”. Obecną nazwę nadał jej Kazimierz Makarczyk – wybitny szachista oraz, oczywiście, zapalony miłośnik krzyżówek!

 

Oględziny domu - na co zwrócić uwagę

alt

Parafrazując stare powiedzenie „Dom, jaki jest, każdy widzi”. Ale czy na pewno? Wbrew pozorom oględziny domu, który planujemy kupić, to wcale nie taka prosta sprawa! Całkiem niedawno, jako „niezależny ekspert” (co brzmi naprawdę zabawnie, zważywszy na moje humanistyczne wykształcenie), miałam przyjemność oglądać z przyjaciółką nowe domy Wilanów, i nawet pomimo braku ogłady, obycia i znajomości tematu udało się nam wyeliminować wszystkie potencjalnie wadliwe oferty. Wszystko dzięki licznym poradom bardziej doświadczonych znajomych oraz dosyć rzetelnego przeglądania poradników budowlanych, zarówno tych papierowych, jak i internetowych. Jak się przygotować? Na co zwrócić uwagę? Już służę moją (niefachową) poradą!

 

1)      Przygotuj sobie zestaw małej marudy, czyli metr budowlany, notesik, długopis i aparat fotograficzny – dzięki temu będziesz mógł dokładnie sprawdzić każde pomieszczenie, zanotować wszystkie informacje, nasuwające się pytania, uwagi oraz sugestie, a także na chłodno przeanalizować zdjęcia dokonane podczas oględzin. Wiadomo, że wybieranie nowego ogniska rodzinnego jest czynnością emocjonującą, dlatego w trakcie tej czynności warto poczynić dokładną dokumentację i później na spokojnie ją przeanalizować.

2)      Zabierz „niezależnego eksperta”, czyli jakiegoś dobrego znajomego, który trzeźwym okiem pomoże Ci ocenić stan oraz wygląd domu. Poza tym, co dwie pary oczu to nie jedna. ;)

3)      Obejrzyj dom od dach po strych, sprawdź, czy nie ma pęknięć, zacieków, pleśni, w jakim stanie są podłogi, sufity, okna – zanotuj wszystko, co może wymagać dodatkowej naprawy lub wymiany!

4)      Pamiętaj o tym, żeby zwrócić uwagę na lokalizację domu – czy hałasy z ulicy będą budziły dzieci, czy droga dojazdowa jest w dobrym stanie, czy sąsiedzi nie wyglądają jakoś dziwnie.

 

To wszystko wymaga oczywiście sporo pracy, ale na koniec przełoży się na o Twój komfort życia!

 

Jak przygotować dom jednorodzinny na zimę

alt

Biały puch, widoki jak z pocztówek, trzaskający mróz i rodzinne wieczory przy kominku! Żeby jednak nasza zima wyglądała tak jak w książeczkach dla dzieci lub bajkach Dsineya, powinniśmy się do niej odpowiednio przygotować! Zwłaszcza jeśli mieszkamy w domu jednorodzinnym!

 

Dom jednorodzinny - to przytulne gniazdko, tlące się ognisko i marzenie o niezależności, ma również swoje mroczne strony, z których bardzo wiele obnaża zima. I nieważne, czy są to domy jednorodzinne Warszawa pogrupowane w luksusowe osiedla, czy pojedynczo stojące domy rozrzucane po jakiejś podlaskiej wsi graniczącą z Puszczą Białowieską. Wszystkie te lokale łączy jedno – zimą potrafią być przerażająco... No cóż, zimne. Jednak możemy dom do zimy przygotować, a kiedy temperatura spadnie poniżej zera zaśpiewać radośnie „Hu, hu, ha!” i zza okna rozkoszować się bajkowym krajobrazem, ciesząc się równocześnie błogim ciepłem. Co zrobić, żeby dodatnie temperatury w naszym domu nie oznaczały bankructwa spowodowanego opłatami za prąd lub gaz?

 

1)      Uszczelnij okna i drzwi! – to właśnie przez nie ucieka całe ciepło! Dlatego jeszcze jesienią warto zadbać o to, żeby uzupełnić wszystkie ubytki. Doskonałym rozwiązaniem (oraz uroczą ozdobą!) są również tradycyjne ocieplacze, które kładzie się na przykład na parapetach lub w przerwie między oknami.

2)      Zainwestuj w ekrany zagrzejnikowe – czyli piankę pokrytą specjalną folią, którą montuje się na ścianie za kaloryferem. Folia odbija energię cieplną, dzięki czemu drogocenne dodatkowe stopnie Celsjusza trafiają do wnętrza pokoju, a nie w ścianę.

3)      Zamontuj rolety w oknach – po co? Już tłumaczę. Nawet kiedy okna są idealnie szczelne i otulone najpuchatszym ocieplaczem, ciepło ma tendencje do uciekania przez szybę. Dlatego w trakcie ciemnych i ponurych dni, kiedy i tak musimy zapalać światła w pokoju, rolety zapobiegną utracie ciepła. Oczywiście podczas dni ładnych i słonecznych, które czasami zdarzają się nawet polską zimą, rolety odsłaniamy i czerpiemy profity z darmowej energii świetlnej.

4)      No i na koniec – pilnuj, żeby na grzejnikach nic nie leżało! Każde ciało obce położone na kaloryferach wpływa na obniżenie temperatury!

 

To wszystko z mojej strony. A Wy znacie jakieś inne tanie i proste sposoby na zapewnienie sobie ciepłej zimy? ;)

 

Domowe sposoby na łagodzenie AZS

AZS potrafi znacząco utrudnić życie. Zwłaszcza atopowe zapalenie skóry u dzieci powoduje masę cierpienia, zarówno u maluchów, jak i u rodziców, którzy często nie potrafią pomóc maluchowi. Na szczęście dzięki odpowiedniej pielęgnacji możemy złagodzić skutki tej paskudnej choroby! I wcale nie mówię tutaj o smarowaniu się drogimi maściami i kremami! Dzięki kilku składnikom, które mamy w kuchni, szybko i sprawnie opanujemy świąt i pieczenie, a także nawilżymy i odżywimy udręczoną skórę!

 

alt

1)      Płatki owsiane – owsianka to zdrowe i pożywne śniadanie oraz... Doskonały kosmetyk! Dzięki bogactwu składników odżywczych płatki owsiane pomagają nawilżać i łagodzić podrażnienia. Wystarczy zetrzeć na proszek szklankę płatków owsianych, a następnie dodać je do wanny z ciepłą wodą. Tak przygotowana kąpiel pomoże złagodzić wszystkie dolegliwości. Kąpiel w płatkach owsianych pokocha również skóra dojrzała. W wariancie dla osoby dorosłej bez alergii i problemów możesz dodać do niej kilka kropki ulubionego naturalnego olejku eterycznego.

2)      Siemię lniane – kosmetyczne właściwości siemienia lnianego znały już nasze prapraprababki. Siemię to prawdziwe bogactwo doskonałej jakości kwasów tłuszczowych, a do tego rewelacyjnie nawilża i doskonale zastępuje kremy, maski czy odżywki. No i przede wszystkim jest całkowicie naturalne i nie podrażni nawet najdelikatniejszej skóry! Przepis na siemię jest bardzo prosty – łyżkę siemienia zalewamy szklanką wody, a następnie doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez kilka minut. Powstały kleik odcedzamy i używamy do łagodzenia podrażnień lub dodajemy do kąpieli.

Przy problemach z AZS doskonale sprawdzą się również naturalne odżywcze oleje lub oliwka z dobrym składem, a także najzwyklejsza, bezzapachowa wazelina! Powodzenia!

 

Samochód przed zimą

alt

Zima to najgorsza pora roku dla kierowców. Rano ciemno, po południu ciemno, do tego gołoledź, błoto pośniegowe i różnego rodzaju opady atmosferyczne. Jak nietrudno się domyślić, te paskudne warunki są nie bez znaczenia nie tylko dla nas, ale również dla naszych samochodów, dlatego warto zawczasu przygotować się na nowy sezon!

 

1)       Przede wszystkim zmieniamy opony na zimowe, a także sprawdzamy akumulator i alternator. Test baterii akumulatora jest bardzo ważny, ponieważ dzięki temu możemy przynajmniej częściowo zyskać obraz tego, jak ten element samochodu zachowa się podczas dużych mrozów. Przy okazji powinniśmy sprawdzić też stan koła zapasowego oraz parametry wszystkich możliwych płynów. W celu sprawdzenia i zmienienia najlepiej skorzystać z pomocy specjalistów – właścicielom Mazd polecam aso mazda Warszawa. Ja jestem bardzo zadowolona z ich usług! A nie dość, że jestem kobietą, to jeszcze do tego naturalną blondynką. ;)

2)       Uzupełnijmy niezbędne narzędzia – czyli sprawdźmy stan skrobaczki, płynu do rozmrażania szyb i czystych szmatek do czyszczenia okien. Dzięki temu nie zaskoczy nas pierwszy szron na szybach i przymrozki.

3)       Zadbajmy o uszczelki i podwozie – na zimowej nawierzchni znajduje się mniej więcej tyle samo chemii, co w paczce papierosów. Wszystkie te substancje mające ułatwiać topnienie śniegu i poprawiać bezpieczeństwo jazdy są mocno żrące i niezbyt przyjazne dla większości elementów auta, dlatego przed wyruszeniem zimą w drogę warto zabezpieczyć elementy pojazdu najbardziej narażone na kontakt z nimi.

4)       Wymieńmy dywaniki – na gumowe! Ta rada naprawdę zmienia komfort i jakość jazdy zimą. Gumowe dywaniki nie przepuszczają wody, są łatwe w czyszczeniu, a do tego bardzo tanie! Dzięki nim unikniemy brudu, wilgoci i zaparowanych szyb, które zimą potrafią naprawdę uprzykrzyć życie nie tylko kierowcom, ale również pasażerom!

 

A Wy jak przygotowujecie auta do zimy? ;)

 

Kilka sposobów na udaną jazdę próbną

alt

Kupno nowego auta wiąże się (a przynajmniej powinno!) nieodłącznie z jazdą próbną. Jak w trakcie tych kilkudziesięciu minut sprawdzić, czy upatrzony model faktycznie jest tym jedynym, z którym spędzimy w zgodzie i miłości przynajmniej kilka najbliższych lat? Wbrew pozorom nie jest to takie trudne!

 

1)       Oczywiście całą zabawę zaczynamy od wyszukania salonu, który posiada w swojej ofercie interesujący nas pojazd. W tym celu wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę w stylu „Mazda jazda próbna Warszawa”, a następnie odwiedzić salon osobiście, zadzwonić lub zapisać się na test przez formularz na stronie. W ostatnim przypadku warto jednak mimo wszystko zadzwonić i dodatkowo potwierdzić nasze zainteresowanie jazdą.

2)       Jesteśmy już w salonie, dealer podstawia auto, co robimy? Sprawdzamy, czy to na pewno ten model, który nas interesuje! Niestety, sprzedawcy bardzo często podstawiają na jazdę próbną podrasowane (i droższe!) samochody z mocniejszymi silnikami, przez co już po zakupie klient często jest rozczarowany.

3)       Jeszcze przed wyjechaniem z salonu powinniśmy sprawdzić, czy wnętrze jest wystarczająco ergonomiczne, czyli jak się czujemy za kierownicę, czy widoczność ze wszystkich stron odpowiada naszym potrzebom, przyjrzeć się desce rozdzielczej, potestować skrzynię biegów itp.

4)       Podczas jazdy bezwzględnie wyłączamy radio (dzięki temu sprawdzimy głośność pracy silnika), a także staramy się przetestować samochód na różnych nawierzchniach.

5)       No i na koniec – nie boimy się pytać! Pamiętaj, że dealer, który towarzyszy Ci podczas jazdy, marzy tylko o tym, żebyś kupić samochód, więc jego obowiązkiem jest udzielenie Ci wyczerpujących informacji nawet na te pytania, które Tobie samemu wydają się niezbyt błyskotliwe.

 

Na koniec pamiętajmy o tym, że musimy być asertywni! Tak poważny wydatek, jak kupno nowego auta, warto przemyśleć na spokojnie, nie wspominając już o przetestowaniu różnych marek i modeli. Powodzenia!

 

Jak dodać włosom objętości

alt

Często oglądając amerykańskie twory popkultury zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że każda bohaterka serialu posiada piękne, gęste i puchate włosy. Coś dodają do wody? Genetyla? Oczywiście później odkryłam coś takiego jak doczepy i zagęszczanie, ale zanim do tego doszłam, przetestowałam na mojej niezbyt imponującej czuprynie kilka sposobów na to, żeby dodać włosom objętości. I niektóre z nich nawet zadziałały! ;)

 

1)      Proteiny – działa na przyrost masy mięśniowej, więc czemu nie na włosy, prawda? Otóż proteiny wspaniale dodają objętości włosom niskoporowatym (czyli tym niewrażliwym na wilgoć), w innym przypadku mogą nam zrobić siano na głowie, a przecież nie o to chodzi! Najprostszym sposobem na stworzenie proteinowej odżywki jest sposób naszych babek z nałożeniem żółtka na włosy – ja najczęściej mieszam je z odrobiną odżywki, łyżeczką miodu i ulubionym olejem. Jeżeli jednak nie mamy czasu lub chęci na zabawy w małego chemika, doskonale sprawdzi się proteinowa ożywka, jak na przykład Volume z Gosha, którą znajdziecie na przykłąd tutaj - http://www.gosh.pl/k/pielegnacja-wlosow/.

2)      Płukanka z glinki – to dobry sposób na szybki push up, ale nie należy jej nadużywać, bo na dłuższą metę wysusza skalp i włosy. Do litra wody, najlepiej przegotowanej, dodajemy pół łyżeczki ulubionej glinki, odczekujemy chwilę i następnie spłukujemy. Włosy będą lekko trzeszczące, ale za to mocno odbite od skalpu.

3)      Szczotka z włosa dzika – daje co prawda chwilowy efekt, ale błyskawiczny, poza tym można odnawiać go w ciągu dnia dowolną ilość razy bez szkody, a wręcz z pożytkiem, dla włosów!

 

A jakie są Wasze sposoby na dodanie fryzurze objętości?

 

Cera bez skazy - jak dobrać podkład do rodzaju cery?

alt

Każda kobieta marzy o pięknej i nieskazitelnej cerze. A ponieważ niewiele pań taką posiada, przemysł kosmetyczny ma się lepiej niż dobrze. ;) W większości przypadków, żeby osiągnąć pożądany efekt cery bez skazy, trzeba zainwestować w dobry podkład. Jednak są podkłądy oraz Podkłady. Jak dobrać podkład do naszego rodzaju cery?

 

1)      Cera sucha – dobra wiadomość jest taka, że raczej nie mamy problemu z niedoskonałościami. Posiadaczki takiej cery powinny celować w formuły dodatkowo nawilżające o półpłynnej formule. Z dodatkowymi składnikami odżywczymi. Z własnego doświadczenia mogę polecić kosmetyk GOSH Foundation Drops, który posiada w składzie dodatek olejku arganowego oraz kojący składnik antiderm, a także mile widziany we wszystkich kosmetykach filt przeciwsłoneczny. Podkład znajdziecie na przykład tutaj - http://www.gosh.pl/k/podklady/.

2)      Cera mieszana – tutaj mamy problem, bo ceraz mieszana, jak sama nazwa wskazuje, jest mieszana. Tłusta strefa T i suche policzki to prawdziwe wyzwanie dla każdego podkładu! Dlatego, zamiast podkładu, warto rozważyć zakup kremu koloryzującego typu BB. Krem nawilży, zamaskuje, a przy okazji ochroni przed słońcem. Strefę T warto przy tym lekko przypudrować naturalnym pudrem. Najlepiej transparentnym. Ja polecam naturalny puder bambusowy. Kosztuje grosze, a trzyma sebum w ryzach przez cały dzień!

3)      Cera tłusta – sama borykałam się z nią przez lata (a potem na moje szczęście się zestarzałam), więc doskonale wiem, jak wiele łez i złorzeczeń wiąże się z tego rodzaju cerą. Cera tłusta jest podatna na zapychanie, łatwo płata figle i nie lubi większości płynnych formuł z silikonami. Może więc z nich zrezygnować? Posiadaczki tego rodzaju skóry powinny zainteresować się podkładami mineralnymi, które nie tylko ładnie kryją, ale dodatkowo chronią przed słońcem, nie zapychają, a wręcz – dzięki zawartości minerałów – pomagają trzymać skórę w ryzach!

 

No i na koniec pamiętajcie, żeby każdy z tych podkładów dokładnie zmyć! ;)

 

Kolorowanki dla dzieci i nie tylko

Rosnąca popularność kolorowanek, nie tylko tych dla dzieci!, sprawia, że zaczynamy zadawać sobie pytanie, co jest w nich takiego szczególnego? Dlaczego wypłenianie kolorami gotowych obrazków tak bardzo absorbuje i sprawia, że pochłonięci kolorwaniem jesteśmy w stanie zapomnieć o całym świecie, i to bez względu na wiek? Jeśli chodzi o kolorwanki dla dzieci, są one doskonałym sposobem na wyrobienie sobie sprawności manualnej I dokładności połączonej z nauką kolorów. Ale co w kolorowankach widzą dorośli użytkownicy?

 

1)      Kolorowanki pozwalają zredukować stres i napięcie – naukowcy dowiedli, że podczas zmagań z kolorami i monotonnym wypełnianiu kolejnych malutkich kawałeczków obrazka nasz mózg przełącza się w stan podobny do medytacji, dzięki czemu odpoczywamy! Kolorowanki to zatem świetny sposób na odprężenie się po ciężkim dniu w pracy lub na uczelni!

2)      Fakt, że kolorowanie pomaga na chwilę oderwać się od rzeczywistości, jest niezwykle przydatny w leczeniu wielu chorób, takich depresja, demencja czy stany lękowe. Kolorowanka to zatem świetny sposób na jesienną chandrę!

3)      No i na koniec – kolorowanie może nawet poprawić jakość snu! Rozluźnienie i odprężenie towarzyszące kolorowaniu sprawia, że doskonale wyciszamy się i przestajemy myśleć o problemach. Dlatego dziś wieczorem, zamiast po raz kolejny przeglądać Internet i podnosić sobie ciśnienie, spróbujmy sięgnąć po kolorowankę!

 

Warto przy tym zaznaczyć, że kolorowanki dla dorosłych są nieco bardziej złożone, niż te dla maluchów. Zanim jednak pobiegniecie do sklepu po swój egzemplarz, możecie zaprosić swoją pociechę do wspólnego kolorowania. ;) Z pewnością będzie to miło i pożytecznie spędzony czas!

alt

 

Lekcja z krzyżówką

alt

Krzyżówki to doskonała gimnastyka dla mózgu oraz świetny sposób na zabicie nudy. Dodatkowo zapewne zauważyliście, że podczas rozwiązywania krzyżówki lepiej zapamiętujemy poszczególne hasła i utrwalamy informacje? Dlaczego zatem nie wykorzystać tego wspaniałego narzędzia dla utrwalenia wiedzy zdobytej podczas lekcji w szkole? W jaki sposób?

 

1)      Na dobry początek możemy zacząć od rozdania uczniom gotowych krzyżówek. W Internecie znajdziemy całą masę stron z darmowymi łamigłówkami tego typu, jak choćby krzyżówki biblijne idealne na lekcje religii. W przypadku młodszych dzieci świetnie sprawdzą się krzyżówki z dodatkowymi obrazkami do kolorowania, a w przypadku starszych uczniów możemy spokojnie pokusić się o krzyżówki bardziej rozbudowane.

2)      Doskonałym sposobem na utrwalenie informacji jest poproszenie uczniów o przygotowanie własnych krzyżówek! Dzięki temu uczeń musi stworzyć definicję każdego pojęcia, a następnie połączyć ją z przygotowaniem odpowiednich pól do wypełnienia. W ten sposób dziecko zapamięta nawet najtrudniej przyswajalną wiedzę. ;) Dodatkowo dzieci mogą przygotowywać krzyżówki w parach i przy okazji poćwiczyć pracę zespołową.

3)      A może sprawdzian w formie krzyżówki? Doskonale wiemy, jak stresujące bywają wszelkie kartkówki. Krzyżówkowy sprawdzian może sprawić, że uczeń bardziej skupi się na wykonaniu zadania, niż tym, że nic nie umie, a nieoczywista forma nawet na największego nerwusa podziała rozluźniająco.

 

A Wy stosujecie krzyżówki podczas swoich zajęć?

 

Jak przywrócić włosom blask po lecie

alt

Nam może wydawać się, że lato jest cudowne! Jednak nasze włosy są prawdopodobnie innego zdania. Zwijane pod czapką, wystawione na działanie promieniowania UV, moczone w słonej wodzie i suszone na słońcu, jesienią mogą przypominać obraz nędzy i rozpaczy! Nie wspominając już o tym, że latem sporo z nas decyduje się zrobić na głowie jakiś odważny kolor, który również może zaszkodzić włosom! Jak przywrócić naszej czuprynie blask? Na szczęście nie jest to takie trudne!

1) Przede wszystkim odwiedź fryzjera. Nie ma co pielęgnować połamanych końcówek! Kilka centymetrów mniej nie wpłynie znacząco na ogólny wygląd włosów, a różnica w jakości uczesania będzie kolosalna! Pamiętaj przy tym, że im dłużej odkładasz wizytę w salonie, tym większą ilość włosów będziesz musiała pożegnać, kiedy w końcu się na nią zdecydujesz.

2) Zainwestuj w dobrej jakości, odżywcze kosmetyki. Lato to nie jest czas na treściwe odżywki i ciężkie maski, ale jesienią możemy sobie pozwolić nieco bardziej dosadną pielęgnację. Bogate w naturalne olejki i ekstrakty kosmetyki pomogą nam naprawić to, co popsuła dobra zabawa! Pamiętajmy przy tym, żeby maska i odżywka były odpowiednio dobrane do porowatości włosa. Ja moje ulubione kosmetyki znalazłam tutaj - https://www.kochamkosmetyki.pl/pl/c/Pielegnacja/529.

3) Serum silikonowe – właściwie z tego kosmetyku powinnyśmy korzystać przez cały rok! Zawarte w serum silikony i składniki pielęgnujące odżywiają włosy, a także chronią je utratą wilgoci i działaniem czynników zewnętrznych sprawiając, że nasze włosy nie potrzebują żadnego podcinania końcówek!

 

A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów po lecie? A może dbacie o włosy z jednakową starannością cały rok?

Jak wybrać projekt domu jednorodzinnego

A więc stało się! Jesteśmy zdecydowani! Porzucamy blok z wielkiej płyty i przeprowadzamy się do prawdziwie własnych czterech kątów, czyli domu jednorodzinnego! Tylko zanim nastąpi to szczęśliwe wydarzenie, musimy jeszcze wybrać odpowiedni projekt naszego domu. Pestka mogłoby się wydawać, przecież dom to dom! Ale czy na pewno?

 

Na rynku istnieje bardzo wiele typów domu, od domów z atrium – całkowicie wolno stojących, po domy stoją w zabudowie szeregowej, czy wręcz bliźniaki. Przyjrzyjmy się po kolei najpopularniejszym typom domów mieszkalnych!

 

1) Domy typu bliźniaki i domy w zabudowie szeregowej – to krajobraz typowy dla przedmieść dużych metropolii, gdzie każda działka budowlana jest na wagę złota. Tego rodzaju budynki stanowią na przykład bardzo popularne domy Wilanów, znajdujące się w jednej z popularniejszych warszawskich dzielnic. Decydując się na tego rodzaju domek możemy liczyć na własny kawałek ogródka, doskonałą infrastrukturę – bliskość sklepów i punktów usługowych, jeżeli jednak porzucamy blok by znaleźć nieco więcej prywatności, możemy poczuć się rozczarowani bliskością sąsiadów.

 

2) Domy wolnostojące – to dobra propozycja dla osób, które niekoniecznie chcą żyć na odludziu, ale również nie przepadają za zbyt bliskim sąsiedztwem. W domach jednorodzinnych kontakty ze współmieszkańcami odbywają się najczęściej przez płot, dzięki czemu można zachować zdrowy dystans.

 

3) Domy wolnostojące z atrium – to coś dla tych, którzy cenią sobie prywatność. Domy atrialne tworzą zwartą zabudowę z centrum w wewnętrznym atrium, czyli ogrodem położonym centralnie. Domy tego rodzaju to najczęściej budynki parterowe, co zapewnia jeszcze większą intymność.

 

Który z opisanych domów przypadł Wam do gustu? A może macie jakiś własny typ, o którym nie wspomniałam?

alt

Jak dbać o szyby w aucie

Szyby to prawdopodobnie jeden z najczęściej mytych elementów samochodu! Zwłaszcza w dużym mieście. Wyobraźcie sobie tylko - mazda 6 warszawa, kurz, brud, a zimą jeszcze smog, nie wspominając już o różnego rodzaju pyłkach, liściach i niespodziankach pozostawianych przez ptaki!

 

Warto przy tym pamiętać, że nieprawidłowo wykonane mycie szyb może przynieść autu więcej szkody niż pożytku. Jak zadbać o elementy przeszklone naszego samochodu?

 

1) Przede wszystkim unikajmy preparatów na bazie amoniaku. Ten składnik większości popularnych płynów do szyb ma fatalny wpływ na plastikowe i gumowe elementy otaczające szybę, nie jest również wskazany w przypadku szyb przyciemnianych. Dodatkowo rozpylony wewnątrz auta amoniak ma fatalny wpływ na nasze zdrowie!

2) Mycie okna zaczynamy od opuszczenia szyby i dokładnego wymycia gumowych uszczelek. Jak we wszystkich szczelinach, tak również w uszczelkach lubi gromadzić się brud. Dlatego jeżeli pominiemy lub zapomnimy wykonać ten krok, cała nasz ciężka praca może pójść na marne.

3) Warto również zaopatrzyć się w dobrej jakości akcesoria do mycia szyb. W przypadku okien w aucie najlepiej sprawdzą się miękkie ściereczki z mikrofibry, które nie pozostawią na szybach nitek i włókienek.

4) Po umyciu szyb powinniśmy przeczyścić również pióra wycieraczek. Dzięki temu unikniemy zabrudzenia i porysowania okien.

5) Na koniec warto przetrzeć szyby specjalnym preparatem nabłyszczającym, który pomoże nam usunąć ślady pod parującej wodzie.

alt

Jak dbać o tapicerkę

Wyobraźmy sobie, że odwiedzamy salon samochodowy Warszawa, a tam czeka na nas nasze wymarzone auto! Pojazd lśni nowością, szyby są krystalicznie czyste, a po otwarciu drzwi naszych nozdrzy dobiega przyjemny zapach nowiutkiej tapicerki…

 

No właśnie – tapicerka. W większości przypadków dbamy o auto z zewnątrz – polerujemy, woskujemy, kupujemy pięć różnych płynów do szyb, a kiedy przychodzi do sprzątania wnętrza więcej uwagi poświęcamy wszystkim plastikom, wewnętrznym szybom czy nawet dywanikom, niż biednej tapicerce! A przecież to właśnie ona sprawia, że wnętrze auta jest takie przytulne i eleganckie!

 

Jeżeli więc do tej pory traktowałeś tapicerkę po macoszemu, najwyższa pora to zmienić! Oto kilka porad, jak skutecznie zadbać o to, żeby obicia w Twoim samochodzie zawsze wyglądały jak prosto z salonu!

 

1) Przede wszystkim całą tapicerkę dokładnie odkurzamy, warto przy tym usunąć suche zabrudzenia również z reszty kokpitu oraz bagażnika.

2) Na całą tapicerkę nakładamy preparat dobrany do rodzaju obicia – pamiętajmy, że po inny środek powinniśmy sięgnąć w przypadku tapicerki skórzanej, a po inny do tapicerki wykonanej z tworzywa sztucznego czy skóry ekologicznej! Na rynku dostępne są środki „do wszystkich rodzajów obić”, ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia, a efekt końcowy niewiele ma wspólnego z pielęgnacją. Preparat nanosimy na tapicerkę i zostawiamy na kilka minut, żeby piana miała szansę wsiąknąć w obicie.

3) Na koniec całość przecieramy i zostawiamy do wyschnięcia!

4) W przypadku obić skórzanych warto również zadbać o odpowiednie nawilżenie. W tym celu powinniśmy zaopatrzyć się w osobny preparat.

 

W ten prosty sposób utrzymamy naszą tapicerkę w doskonałej kondycji!

alt

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki